Przejdź do zawartości

Ceny ujemne energii: 31,8 h w miesiącu za darmo — i jak ustawić EMS, żeby nie tracić

16 lipca 2026 przez
Daniel Kowalczyk
| Brak komentarzy na ten moment

W czerwcu 2026 na polskim rynku bilansującym było 31,8 godziny z ceną ujemną — w tych godzinach za energię oddaną do sieci prosument nie dostaje nic. Średnia cena RCE w tym miesiącu to około 486 zł/MWh, ale ta średnia ukrywa dramatyczny rozrzut dobowy: od −77 zł/MWh w słoneczne południe do 2 752 zł/MWh w wieczornym szczycie. Różnica między najtańszymi a najdroższymi godzinami doby sięgała 842,68 zł/MWh. To nie ciekawostka statystyczna — to mapa, na której system zarządzania energią (EMS) i magazyn zarabiają na siebie.

Skąd się biorą ceny ujemne na rynku?

Cena energii spada poniżej zera, gdy w systemie jest jej więcej, niż można zużyć lub wyeksportować, a elektrownie nie mogą się natychmiast wyłączyć. W Polsce dzieje się to coraz częściej w słoneczne, wietrzne dni wiosną i latem: kilkanaście gigawatów fotowoltaiki produkuje maksimum w środku dnia, gdy zapotrzebowanie jest niskie. Nadwyżka nie ma dokąd płynąć, więc cena schodzi pod zero. Dla właściciela instalacji PV bez magazynu to najgorszy scenariusz: produkuje najwięcej dokładnie wtedy, gdy jego energia jest najmniej warta — a czasem warta ujemnie.

Dlaczego sama fotowoltaika już nie wystarcza?

Przez lata logika PV była prosta: produkuj i oddawaj nadwyżki. Przy 31,8 godzinach ceny ujemnej miesięcznie ta logika się załamuje — oddawanie energii w dołku bywa bezwartościowe. Wartość przenosi się z produkcji na sterowanie w czasie: liczy się nie ile wyprodukujesz, tylko kiedy zużyjesz lub oddasz. Autokonsumpcja w godzinach własnej produkcji jest dziś warta więcej niż odkup, a magazyn pozwala przenieść tanią energię z południowego dołka na wieczorny szczyt, gdzie ceny bywają kilkanaście razy wyższe. To zadanie dla EMS.

Jak ustawić EMS pod zmienność RCE — cztery reguły

1. Priorytet autokonsumpcji. EMS najpierw kieruje produkcję PV na bieżące zużycie zakładu. Każda kilowatogodzina zużyta u siebie jest warta tyle, ile kosztuje energia z sieci (z dystrybucją ~0,92 zł/kWh), a nie tyle, ile daje odkup.

2. Ładowanie magazynu w dołkach (i cenach ujemnych). EMS śledzący ceny godzinowe ładuje magazyn, gdy energia jest najtańsza lub ujemna — w słoneczne południe. W godzinach ujemnych to podwójna korzyść: pozbywasz się nadwyżki i zapełniasz bufor tanią energią.

3. Rozładunek w szczycie. Zmagazynowaną energię EMS oddaje do zużycia w wieczornym szczycie, gdy RCE bywa wielokrotnie wyższa. Przy spreadzie rzędu 800 zł/MWh każdy cykl magazynu ma policzalną wartość.

4. Przesuwanie obciążeń sterowalnych. Procesy, które można przełożyć w czasie (pompy ciepła, ładowanie floty EV, chłodnie, produkcja wsadowa), EMS przesuwa na godziny najtańsze — to „magazyn” bez baterii.

Realistyczny przykład: zakład produkcyjny z PV i magazynem

Anonimowy zakład (segment: średnia produkcja) z instalacją PV ~200 kWp i magazynem ~150 kWh, sterowany EMS reagującym na ceny godzinowe, w dobie z profilem zbliżonym do czerwca 2026:

  • Południe: PV produkuje nadwyżkę, ceny rynkowe spadają w okolice zera lub poniżej. Zamiast oddawać za bezcen, EMS ładuje magazyn do pełna i przesuwa na tę godzinę część procesów (chłodzenie, sprężarki).
  • Wieczór: PV już nie produkuje, cena RCE rośnie kilkukrotnie. EMS rozładowuje magazyn na potrzeby zakładu, odcinając najdroższe godziny zakupu z sieci.
  • Bilans doby: niższy rachunek netto niż przy pasywnym „produkuj i oddawaj” — zakład nie kupował w szczycie i nie oddawał w dołku.

Dokładne liczby zależą od profilu i pojemności magazynu, ale kierunek jest zawsze ten sam: im większy dobowy spread cen, tym większa wartość sterowania. A spread w 2026 roku rośnie.

RCEm, RCEg i kto bilansuje — jak zmienność trafia na Twój rachunek

To, jak zmienność przekłada się na rozliczenie, zależy od modelu. Prosument w net-billingu rozlicza nadwyżki po indeksie: instalacje przyłączone przed 1.07.2024 — po miesięcznym RCEm, przyłączone po 30.06.2024 — obowiązkowo po godzinowym RCE („RCEg”), zgodnie z nowelą ustawy o OZE z 27.11.2024 (obowiązuje od 28.12.2024). Przy rozliczeniu godzinowym liczy się konkretna godzina oddania energii — a to w południe cena bywa najniższa lub ujemna. Dla nowych instalacji sterowanie w czasie (EMS + magazyn) staje się warunkiem opłacalności.

Firma sprzedająca energię przez sprzedawcę lub agregatora ma inne modele: odkup indeksowany do giełdy (TGE RDN), cena stała, zmienna lub hybrydowa — a sprzedawca często przejmuje rolę POB (podmiotu odpowiedzialnego za bilansowanie). To ryzyko rośnie: PSE szacuje koszty niezbilansowania systemu na ponad 1 mld zł w 2026 roku.

FAQ

Czy ceny ujemne dotyczą też małych prosumentów? Tak — prosument w net-billingu rozlicza nadwyżki po RCEm/RCEg, a ich wartość spada, gdy w okresie jest dużo tanich/ujemnych godzin. Wynagrodzenie za energię oddaną w godzinie z ceną ujemną wynosi zero.

Czy magazyn energii opłaca się przy takich cenach? Im większy dobowy spread (w czerwcu 2026 do ~843 zł/MWh), tym krótszy zwrot z magazynu — każdy cykl ładowanie-w-dołku / rozładunek-w-szczycie ma większą wartość.

Co robi EMS, czego nie zrobi zwykły falownik? EMS decyduje w oparciu o ceny godzinowe i profil zakładu: kiedy ładować, kiedy rozładować, które procesy przesunąć.

RCEm czy RCEg — po czym rozliczany jest mój net-billing? Instalacje przyłączone przed 1.07.2024 — po miesięcznym RCEm; po 30.06.2024 — obowiązkowo po godzinowym RCE („RCEg”). Rozliczenie godzinowe silniej karze oddawanie energii w południowym dołku, więc dla nowych instalacji EMS i magazyn mają większe znaczenie.

Chcesz przestać oddawać energię za bezcen w południe? Zobacz magazyny energii i systemy EMS w naszym sklepie.

Dane rynkowe: agregat PowerGO z PSE (rynek bilansujący, RCE 15-min) za czerwiec 2026 — średnia ~486 zł/MWh, 31,8 h ceny ujemnej, spread dobowy do 842,68 zł/MWh. Wszystkie liczby z rekordów źródłowych PowerGO.

Daniel Kowalczyk 16 lipca 2026
Udostępnij ten artykuł
Tagi
Archiwizuj
Zaloguj się by zostawić komentarz